Marynarka

Już prawie jutro, a ja jeszcze wczoraj. Posiałem gdzieś tę marynarkę — tę, co tak schludnie w niej dla Ciebie. Zostawiłem w niej zeszyt i zdjęcia, no wiesz, te co my tam.

Zapisałem się na tańce, we wrześniu zapomniałem. Chciałem zatańczyć w marynarce, no wiesz, co tak w niej wyglądałem. No dobrze, już dobrze, usiądę na moment.

A wiesz, że mam jeszcze gdzieś te zdjęcia z Wiednia? Nie pamiętam tylko. To nie moje łóżko, w moim lubiłem z Tobą, a tu Cię nie ma. Podasz mi, proszę?

No marynarkę, muszę coś. Chyba pióro w niej posiałem. Dziura wielka wszystko wylatuje. Wczoraj wiedziałem, a już dzisiaj. Ubierz mnie w tę, co tak w niej, dla Ciebie.

— Kacper Kurzyp

Kupiłem kiedyś marynarkę, schludną, wygodną z niewielką kieszonką w środku, idealną na mały notes. Pomyślałem, że wyglądam w niej staro, ale to jej urok. Była wygodna i pasowała do spodni, które zalegały mi w szafie. Nigdy nie zastanawiałem się, do kogo należała, gdzie i z kim była, ani kogo w niej przytulono czy wręczono kwiaty na pierwszym spotkaniu. Kto ją oddał i dlaczego trafiła akurat w moje ręce. Mam wiele ubrań z drugiej ręki i każda rzecz jest dla mnie tak samo zagadkowa. Może to zły omen, noszenie ciuchów, które są pełne czyjejś przeszłości, ale kim bym był bez tych historii na moich barkach, biodrach i głowie. Na szyi, blisko serca i na uszach jakby otulony wspomnieniami zupełnie obcych mi ludzi.

Początkowo napisałem ten post dla protagonisty, ale po napisaniu wiersza, poczułem pewien rodzaj melancholii i nostalgii, którą mógłbym przypisać tylko sobie. Choć zadaję dużo pytań i jestem ciekawski, to nie chciałbym znać prawdy, dobrze mi myśląc, że jest zupełnie tak, jak sobie to wyobraziłem. Stosuję ten mechanizm nie tylko wobec moich ubrań. Czasem niewiedza daje ukojenie, broni przed zawodem. Twój ex jest lepszym człowiekiem, twoja rodzina ma Cię za porządnego człowieka, a chłopak w autobusie patrzył na Ciebie tak długo, bo na prawdę się komuś podobasz. Deluzje, wyparcie — nazywaj to, jak chcesz. Jeśli wierzysz w wersję rzeczywistości, która Cię nie rani, to nie ma w tym nic złego, o ile jesteś w stanie zaakceptować, również wersję świata, w którym nie masz racji, a twoje odbicie w głowach innych to krzywe zwierciadło ich własnych niedoskonałości.

Theatrum Mundi! Spędza mi to sen z powiek. Graj i ubieraj używane marynarki, wcielaj się w role, oszukuj, kłam i siej postrach, ale pamiętaj, że jesteś tylko aktorem i kiedy kurtyna opada, zostajesz sam ze sobą, a Siebie nie tak łatwo oszukać.

Nigdy nie myślę o tym, co złego spotkało poprzednich właścicieli rzeczy, które posiadam. Nigdy też nie zakładam, że ludzie są źli, zakładam tylko po nich ubrania i dopisuję resztę. Bóg wie, ile zmyśliłem, a ile wydarzyło się na prawdę.

Kacper

Komentarze

2 odpowiedzi na “Marynarka”

  1. Awatar Ja
    Ja

    cześć

    1. Awatar Kacper Kurzyp

      Witam 🙂

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Wizjer

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej